TRH Taoro Garden

TRH Taoro Garden - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, szału nie ma, ale za taką cenę też nie ma co płakać. Hotel swoje lata świetności ma dawno za sobą – meble pamiętają jeszcze czasy, jak byłem w podstawówce, a kafelki przy basenie by wypadało porządnie wyszorować. Klimatyzacja w pokoju wyje jak traktor, więc jak masz lekki sen, to bierz zatyczki. Do tego alkohole w all inclusive to czysta chemia, po jednym drinku rano człowiek ma dość życia, więc lepiej dokupić coś na mieście.
Żeby nie było, że tylko marudzę – ogród jest naprawdę zadbany i robi robotę, można tam spokojnie posiedzieć z piwkiem na leżaku. Widoki na Puerto de la Cruz też dają radę. Obsługa w recepcji w sumie spoko, ogarniają temat, chociaż widać, że mają już dość pytań od turystów. Jedzenie zjadliwe, szału nie ma, ale głodny nikt nie chodził. Ot, typowy hotel na przebujanie tygodnia, jeśli nie planujesz siedzieć w pokoju 24/7.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




