Sol Arona Tenerife (ex Tryp Tenerife)

Sol Arona Tenerife (ex Tryp Tenerife) - Szczerze o hotelu
Jak ktoś szuka luksusów za grosze, to nie ten adres. Hotel ma swoje lata, co widać po meblach, które pamiętają czasy zamierzchłe, i trochę przytartej armaturze w łazienkach. Kafelki przy basenie też nie są najczystsze, a klima w pokojach chodzi jak traktor, więc w nocy czasem trzeba wybierać między hałasem a potem. Alkohole w all inclusive to czysta chemia, lepiej sobie kupić coś własnego w markecie po drodze.
Mimo to, nie ma co dramatyzować, bo lokalizacja robi robotę. Do plaży jest rzut beretem, a personel w miarę ogarnia mimo wiecznego tłoku. Jedzenie jest mocno średnie, codziennie to samo, ale przynajmniej nikt głodny nie chodzi. Jak chcesz tylko gdzieś spać i mieć bazę wypadową na wyspę, to przejdzie, ale nie nastawiaj się na żadne „wow” – to po prostu tania miejscówka dla ludzi, którzy nie siedzą w pokoju 24/7.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




