Teide Mar

Teide Mar - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, Teide Mar to taki klasyk z czasów, kiedy w modzie były wycieczki w sandałach z białymi skarpetami. Meble w pokojach pamiętają chyba rządy poprzednich ekip, a kafelki wokół basenu swoje już przeszły – przydałoby się tam solidne szorowanie, bo miejscami widać czarny osad. Nie liczcie też na drinki premium w all inclusive, to raczej tanie podróbki, po których rano głowa może boleć. Klimatyzacja działa jak traktor, więc w nocy jest albo za gorąco, albo hałas nie daje spać.
Z drugiej strony za ten hajs nie ma co oczekiwać luksusów w Dubaju. Jest blisko do centrum, więc jak chcesz wyjść na miasto na normalne jedzenie albo piwo, to masz rzut beretem. Basen jest spory, chociaż woda potrafi być chłodna, a leżaki trzeba zajmować rano, bo inaczej zostaje tylko trawnik. Jak chcesz po prostu mieć bazę wypadową, żeby zwiedzać wyspę, a nie siedzieć całymi dniami w pokoju, to przeżyjesz.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.





