Tagoro Family & Fun

Tagoro Family & Fun - Szczerze o hotelu
Jeśli wybierasz się do Tagoro, nastaw się na typowy średniak. Pokoje swoje lata świetności mają za sobą – meble pamiętają jeszcze poprzednią dekadę, a w łazience widać było grzyba pod prysznicem. Do tego te nieszczęsne kafelki wokół basenu, które były tak śliskie, że jeden upadek i wakacje zepsute, a sprzątali je chyba tylko od wielkiego dzwonu. Drinki w all inclusive smakują jak rozwodniony sok, więc lepiej zainwestować w coś własnego w sklepie obok.
Żeby nie było, że tylko narzekam – dzieciaki miały co robić, bo ciągle jakieś animacje, a i jedzenie, choć często to samo, było przynajmniej zjadliwe. Obsługa też raczej wyluzowana, nikt nie robił problemu, że gówniarze hałasują. Jak nie masz wygórowanych wymagań i jedziesz na zasadzie „byle blisko wody i z pełnym brzuchem”, to przeżyjesz, ale szału nie ma.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




