Spring Vulcano

Spring Vulcano - Szczerze o hotelu
Hotel swoje lata świetności ma już dawno za sobą i widać to na każdym kroku. Pokoje są mocno zmęczone, meble pamiętają chyba początki turystyki na Teneryfie, a w łazienkach fugi przydałoby się wreszcie wyszorować. Do tego dochodzi klima, która przy 30 stopniach na zewnątrz wyje jak traktor, a chłodzi tak średnio. Główny basen niby ok, ale kafelki wokół są wiecznie śliskie, więc trzeba uważać, żeby nie zaliczyć gleby.
Z plusów to na pewno lokalizacja, bo do Playa de las Américas jest rzut beretem, więc wieczorami jest gdzie wyskoczyć na miasto. Jedzenie w hotelu jest dość typowe dla tych 4 gwiazdek – jak się nie przyjdzie na otwarcie, to trzeba polować na stolik. Drinki w all inclusive smakują jak rozwodniony spryskiwacz, więc lepiej wydać parę euro w knajpie obok. Ogólnie – jak nie oczekujesz luksusów, to przeżyjesz, ale szału nie ma.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




