Spring Arona Gran

Spring Arona Gran - Szczerze o hotelu
Jak ktoś szuka luksusów w stylu dubajskim, to nie ten adres. Hotel ma swoje lata, co widać po meblach w pokojach, które pamiętają pewnie czasy wejścia Polski do Unii. Kafelki przy basenie też mają swoje za uszami i przydałoby im się konkretne szorowanie, a alkohole w all inclusive to czysta chemia – głowa po nich boli szybciej niż zdążysz zamówić drugiego drinka. Klimatyzacja w pokoju wyje jak traktor, więc spanie przy włączonej to wyzwanie dla cierpliwych.
Z drugiej strony – swoje robi lokalizacja. Wychodzisz z hotelu i od razu jesteś przy promenadzie, gdzie tętni życie, a ocean masz pod nosem. Obsługa całkiem ogarnięta, sprzątaczki w miarę dbają o porządek, nawet jeśli wystrój trąci myszką. Nie ma tragedii, jak człowiek nastawi się na spanie i bazę wypadową do zwiedzania wyspy, a nie na siedzenie w pokoju, to przeżyje bez nerwów.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




