Ona Palm Beach

Ona Palm Beach - Szczerze o hotelu
Ona Palm Beach to taka typowa średnia półka – niby wszystko jest, ale widać, że lata świetności to hotel miał za poprzedniej dekady. Meble w pokojach pamiętają czasy, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o smartfonach, a materace są już mocno wygniecione. Do tego trzeba uważać przy basenie, bo kafelki są śliskie i chyba nie widziały porządnej chemii od czasu remontu. Drinki w opcji all inclusive to czysta chemia, lepiej dopłacić w markecie obok, bo po tym hotelowym szybko boli głowa.
Z drugiej strony za taką kasę nie ma co oczekiwać luksusów z żurnala. Lokalizacja jest mega, wszędzie dojdziesz z buta i nie musisz brać taksówek. Obsługa jest w porządku, nikt się nie czepia, a jak zgłosisz pilną sprawę, to w końcu przyjdą naprawić. Jeśli jedziesz, żeby po prostu mieć bazę wypadową do zwiedzania wyspy, a nie siedzieć całymi dniami w pokoju, to jakoś przeżyjesz.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




