Hovima Jardin Caleta

Hovima Jardin Caleta - Szczerze o hotelu
Jak ktoś szuka luksusów, to nie ten adres. Hotel swoje lata świetności ma dawno za sobą, co widać po meblach, które pamiętają czasy moich rodziców i kafelkach przy basenie, które proszą się o solidną szczotkę. Klimatyzacja w pokoju chodzi jak traktor, więc w nocy albo śpisz z hałasem, albo pocisz się jak w saunie. Jedzenie też bez szału, jak w budżetówce – niby różnorodne, ale po dwóch dniach wiesz, że będzie smakować tak samo, a alkohole w barze to najtańsza chemia, która wchodzi tylko z dużą ilością lodu.
Z drugiej strony – jeśli nastawiasz się na spanie i bazę wypadową, to ujdzie. Lokalizacja jest mega, bo do oceanu rzut beretem, a w okolicy masz mnóstwo knajp, jak znudzi ci się hotelowe żarcie. Obsługa nie jest nachalna, nikt ci nie będzie zawracał głowy. Dla par czy ekipy, co chce głównie zwiedzać Teneryfę i wracać tylko na prysznic, będzie spoko. Tylko nie nastawiajcie się na 5 gwiazdek, bo to mocne 3 z dużym minusem.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




