Vikingen Infinity Resort & Spa

Vikingen Infinity Resort & Spa - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, Vikingen to wielki kloc, który swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Z wyglądu niby nowoczesny, ale jak podejdziesz bliżej, to widzisz pęknięte kafelki przy basenie, obdrapane szafki w pokoju i klimę, która wyje jak traktor, zamiast chłodzić. Do tego dochodzą kolejki po jedzenie, gdzie walczysz o wolny stolik, a drinki w barze to czysta chemia – smakują jak rozwodniony denaturat, więc lepiej pić samo piwo, które chociaż jest zimne.
Żeby nie było, że tylko narzekam: basen jest gigantyczny i faktycznie można tam trochę popływać, o ile nie trafisz na tłum dzieciaków. Plaża też jest blisko, chociaż zejście do wody bywa męczące przez kamienie. Jeśli nie nastawiasz się na luksusy i bierzesz to w dobrej cenie, to jako baza wypadowa obleci, ale nie spodziewajcie się cudów – to zwykły hotel dla mas, gdzie trzeba mieć dużo cierpliwości do obsługi i reszty gości.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.





