Timo Deluxe Resort

Timo Deluxe Resort - Szczerze o hotelu
Timo Deluxe to taki klasyczny średniak w Turcji. Z zewnątrz wygląda spoko, ale jak wejdziesz do pokoju, to meble pamiętają jeszcze czasy, jak człowiek wchodził na rynek w Alanyi. Klimatyzacja wyje jak traktor, a w łazience widać, że fugi nie widziały szczotki od dłuższego czasu. Do jedzenia niby dużo, ale po trzecim dniu człowiek już nie może patrzeć na ten sam sos do kurczaka. Drinki w barze to czysta chemia z dystrybutora, więc lepiej kupić coś swojego na mieście, bo po dwóch głowa boli jak po najtańszym winie.
Żeby nie było, że tylko narzekam – basen faktycznie daje radę, jest gdzie popływać, a leżaków starcza dla każdego, o ile wstanie się przed 9 rano. Obsługa jest dość ogarnięta, chociaż po angielsku słabo kumają. Plaża jest blisko, chociaż przejście tunelem pod drogą to jakiś żart – ciasno i duszno. Generalnie miejsce dla osób, które jadą się tylko przespać i pić piwo, a nie szukają luksusów za ciężkie pieniądze.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




