Serry Beach Resort

Serry Beach Resort - Szczerze o hotelu
Serry to taki miks nowoczesności z egipską bylejakością. Z jednej strony lobby wygląda kozacko i widać, że chcieli zrobić coś w stylu boho, ale jak wejdziesz do pokoju, to czar pryska. Meble już trochę pamiętają lepsze czasy, a sprzątacz jak nie dostanie dolara, to tylko pościeli nie zmieni, a kurz zostanie na miejscu. Jedzenie niby urozmaicone, ale jak zjesz trzy dni to samo, to człowiek zaczyna marzyć o zwykłym schabowym, bo te ich sosy smakują każdy tak samo.
Z plusów na pewno warto wymienić dostęp do plaży, leżaków jest sporo i nie trzeba biegać o 6 rano z ręcznikiem, żeby zająć miejsce. Basen jest spoko, tylko kafelki na dnie trochę śliskie i chyba rzadko szorowane. Drineczki w barze to dramat, wleją najtańszą wódę z plastikowego baniaka, po której rano głowa pęka, więc lepiej pić samo piwo, bo jest chociaż z puszki albo butelki. Ogólnie da się przeżyć, ale szału nie ma.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




