Rubi Platinum Sign

Rubi Platinum Sign - Szczerze o hotelu
Hotel niby luksus, a jak się człowiek przyjrzy, to trochę pudrowanie trupa. Budynek z zewnątrz wygląda przekozacko, robi wrażenie na zdjęciach, ale w pokojach meble już swoje przeżyły, a w łazience w fugach przy basenie to aż strach patrzeć, co tam żyje. Klimatyzacja niby działa, ale wyje tak, że w nocy trzeba spać ze stoperami w uszach, bo człowiek ma wrażenie, że śpi obok startującego odrzutowca.
Z drugiej strony, żeby nie było tak źle – jedzenie jest w sumie całkiem niezłe, jak trafisz na świeże grillowane mięsko, to można się najeść do syta. Plaża pod nosem, leżaków wystarcza, o ile wstaniesz o 7 rano i rzucisz ręcznik, bo inaczej zostają miejscówki w pełnym słońcu na tyłach. Drinki w barze to loteria, raz leją coś sensownego, a raz czysta chemia z taniego dystrybutora, po której głowa pęka szybciej niż zdążysz zamówić kolejnego.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




