Mitsis Faliraki

Mitsis Faliraki - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, szału nie ma, ale tragedii też nie. Hotel swoje lata świetności ma już za sobą, szczególnie w pokojach – meble pamiętają czasy młodości naszych rodziców, a kafelki wokół basenu prosiłyby się o konkretne szorowanie, bo są wiecznie jakieś lepkie. Do tego te drinki w barze – wszystko leją z jednego dystrybutora, smakuje jak rozwodniony syrop, lepiej brać czyste piwo, przynajmniej wiesz, co pijesz.
Z drugiej strony, lokalizacja robi robotę, bo do morza jest rzut beretem przez drogę. Jedzenie takie typowe pod masówkę – dużo, ale bez szału, po trzech dniach wiesz już co będzie na obiad. Obsługa uwija się jak może, więc syfu nie ma, ale jak chcesz luksusów w stylu premium, to musisz dołożyć drugie tyle i lecieć gdzie indziej. Jak chcesz po prostu się poopalać i nie przepłacić, to jakoś to przeżyjesz.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




