Marlin Inn Azur Resort

Marlin Inn Azur Resort - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, szału nie ma, ale jak ktoś nie jest hrabią, to przeżyje. Hotel swoje najlepsze lata ma dawno za sobą – meble pamiętają chyba czasy faraonów, a w łazience kafelki prosiłyby się o porządne szorowanie, bo osad jest wszędzie. Do tego klima w pokoju wyje jak traktor, więc o ciszy w nocy zapomnijcie. Alkohole w barze to jakieś tanie podróbki, lepiej wziąć coś ze sklepu wolnocłowego, bo po tym lokalnym boli głowa już od samego patrzenia.
Z drugiej strony, lokalizacja jest w pytkę. Blisko do miasta, plaża jest zaraz przy wyjściu z hotelu, więc nie trzeba się tłuc godzinę busem w pełnym słońcu. Leżaków wystarczy dla każdego, a na basenie jest nawet wesoło, mimo że woda miejscami wygląda średnio. Jedzenie bez fajerwerków, typowa egipska nuda – kurczak, ryż i makaron na okrągło. Jak masz budżet ograniczony i chcesz tylko leżeć i pić piwo, to będzie git.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




