Leodikya Kirman Premium

Leodikya Kirman Premium - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, Kirman Leodikya to taki klasyk. Z zewnątrz wygląda na wypasiony, ale jak wejdziesz do pokoju, to widać, że meble pamiętają jeszcze poprzednią dekadę, a kafelki w łazience przydałoby się porządnie doczyścić, bo fugi czarne. Klimatyzacja buczy jak traktor, a alkohole w all inclusive to czysta chemia, po której rano głowa pęka szybciej niż zwykle. Nie nastawiajcie się na luksusy, bo będziecie zawiedzeni.
Z drugiej strony, dla dzieciaków jest co robić i baseny dają radę, chociaż trzeba wstawać o 7 rano, żeby zająć leżak, bo inaczej zostaje ręcznik na trawie. Obsługa jest zmęczona życiem, ale jak dasz napiwek, to serwis robi się dwa razy szybszy. Jedzenie jest w porządku, typowa hotelowa masówka, ale nikt głodny nie chodził. Krótko mówiąc: taki średniak, w którym da się przeżyć tydzień bez spiny, jak nie szukasz dziury w całym.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




