Jesteśmy tuż po powrocie z K.Ilios w Tigaki i muszę powiedzieć, że to był naprawdę udany tydzień, chociaż miałem pewne obawy przed wylotem. Lecieliśmy z biurem podróży w październiku, więc pogoda była już taka bardziej wakacyjno-jesienna, ale woda w basenach wciąż dawała radę. Hotel jest rozległy, co jest plusem, bo nikt nie siedzi sobie na głowie. Basen główny spory, dzieciaki (8 i 11 lat) praktycznie z niego nie wychodziły. Głębokość dla nas ok, obsługa dbała o czystość wokół leżaków na bieżąco, chociaż wiadomo – walka o te w pierwszym rzędzie o 8 rano to standard, jak prawie wszędzie. Jedzenie nas bardzo pozytywnie zaskoczyło. Czytałem wcześniej różne opinie, że monotonnie, ale dla nas było super. Dużo warzyw, codziennie jakieś ryby albo mięso z grilla, dzieci bez problemu znajdowały makarony i frytki, więc nikt nie chodził głodny. Co do alkoholi w all inclusive – szału nie ma, wino dość przeciętne, ale piwo zimne i pijalne. Największa obawa to był hałas, bo wiadomo, jak to w hotelach bywa. My dostaliśmy pokój w głębi kompleksu i było całkiem spokojnie. Animacje kończyły się przyzwoicie, około 22:30 było już w miarę cicho, więc dzieci zasypiały bez problemu. Obsługa przemiła, chociaż widać, że pod koniec sezonu trochę zmęczeni, co jest zrozumiałe. Do plaży w Tigaki jest krótki spacer, piasek świetny dla młodszych, a samo miasteczko bardzo klimatyczne, choć w październiku już trochę lokali kończyło sezon. Za tę cenę uważam, że stosunek jakości jest naprawdę uczciwy. Jeśli ktoś nie szuka luksusów z marmurem, tylko chce mieć czyste łóżko, dobre jedzenie i basen pod nosem, to będzie zadowolony. My na pewno wrócimy na Kos za rok, bo klimat jest nie do podrobienia.
Wyżywienie i Rest.: 9/10
Plaża i Baseny: 10/10
Pokoje i Obsługa: 10/10
Jakość / Cena: 10/10
Atrakcje i Animacje: 10/10
- smaczne i różnorodne posiłki
- duży teren hotelowy z basenem
- spokojna lokalizacja, brak hałasów z ulicy
- walka o leżaki w godzinach porannych
- przeciętna jakość alkoholi w opcji all inclusive
- lekko zmęczona obsługa pod koniec sezonu