Jaz Soma Beach

Jaz Soma Beach - Szczerze o hotelu
Jaz Soma Beach to taki typowy średniak. Z jednej strony woda w morzu petarda, czysta i płytko, więc dla dzieciaków w sam raz, no i leżaków nigdy nie brakowało. Ale czar pryska, jak wejdziesz do pokoju. Meble pamiętają czasy poprzedniej dekady, a łazienka – no cóż, fugi przydałoby się porządnie wyszorować. Do tego te nieszczęsne alkohole w barze, które smakują jak rozwodniony denaturat, więc lepiej mieć coś swojego w walizce.
Jedzenie szału nie robi. Jest wszystko, ale smakuje trochę jak plastik. Codziennie to samo, więc po tygodniu masz już dość ryżu i kurczaka w tym samym sosie. Klimatyzacja w pokoju wyje jak traktor, a na basenie kafelki miejscami są tak umazane, że strach chodzić boso. Obsługa niby miła, ale jak nie sypniesz dolarem, to na drinka poczekasz pół godziny. Jak szukasz luksusów, to nie ten adres, ale żeby po prostu poleżeć i podpiczyć, to ujdzie.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




