Gypsophila Holiday Village

Gypsophila Holiday Village - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, Gypsophila to jest typowy średniak. Z jednej strony teren jest ogromny, dużo zieleni, widać, że kiedyś to był naprawdę konkretny ośrodek. Z drugiej – meble w pokojach pamiętają chyba czasy, jak ja chodziłem do podstawówki, a kafelki wokół basenu to proszą się o generalne mycie, bo ślisko i brudno. Sprzątaczki latają, ale jak na taką ilość ludzi, to standard wykończenia mocno kuleje.
Jeśli chodzi o jedzenie, to szału nie ma, standardowa stołówka. Codziennie to samo, a o kolację trzeba walczyć w kolejkach. Drinki w barze? Lepiej sobie kupić coś w sklepie obok, bo te ichniejsze to woda z dziwnym syropem. Plusem jest na pewno bliskość plaży i to, że dzieciaki mają gdzie się wybiegać, o ile pilnujesz, żeby nie weszły w jakąś dziurę przy krawężniku. Jak nie masz wygórowanych wymagań i chcesz po prostu poleżeć w cieniu, to przeżyjesz.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




