Wróciliśmy właśnie z Guitart Central Park w Lloret de Mar i muszę przyznać, że było znacznie lepiej niż się spodziewaliśmy po opiniach w necie. Mamy z żoną po 50-tce i szczerze mówiąc, baliśmy się, że to będzie imprezownia pełna hałaśliwej młodzieży, bo to w końcu Lloret. Na szczęście trafiliśmy do strefy, która była dość spokojna, więc udało się odpocząć. Hotel jest ogromny, to taki trochę kombajn, ale dobrze zarządzany. Największy plus to jedzenie. Serio, w Hiszpanii bywaliśmy często, ale tutaj bufet był naprawdę wysokiej jakości. Dużo świeżych ryb, owoce morza, fajny wybór lokalnych serów, no i zawsze dało się znaleźć coś lekkiego, a nie tylko frytki. Jeśli chodzi o animacje, to są, ale nikt nas nie zmuszał do wygłupów przy basenie, co dla nas jest kluczowe. Spędzaliśmy czas głównie na basenie przy naszym budynku, było w miarę luźno. Co do bezpieczeństwa, to obiekt jest dobrze pilnowany, wszędzie karty magnetyczne, nie miałem wrażenia, że ktoś obcy kręci się po terenie. Oczywiście minusem są kolejki do baru w szczycie sezonu, ale to standard przy takim obłożeniu. Do plaży jest kawałek spacerem, około 10 minut, spacerkiem przez miasto, co nam akurat pasowało, bo zawsze to trochę ruchu. Płaciliśmy za tydzień przyzwoitą kwotę jak na lipiec i uważam, że stosunek jakości do ceny jest świetny. Jeśli ktoś szuka miejsca, gdzie ma wszystko w jednym i nie chce się stresować, to jest to dobry wybór. Warto tylko poprosić o pokój z dala od głównej sceny, jeśli chcecie pospać w ciszy. My na pewno będziemy dobrze wspominać ten wyjazd.
Wyżywienie i Rest.: 7/10
Plaża i Baseny: 7/10
Pokoje i Obsługa: 8/10
Jakość / Cena: 9/10
Atrakcje i Animacje: 8/10
- Bardzo smaczne i urozmaicone jedzenie
- Dobre zabezpieczenia obiektu
- Brak nachalnych animacji
- Dobra lokalizacja, blisko do plaży i centrum
- Kolejki do barów w godzinach szczytu
- Dość duży hałas w częściach wspólnych przy pełnym obłożeniu
- Trzeba uważać na wybór pokoju, żeby nie mieć okien na scenę