Grand Okan

Grand Okan - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, Grand Okan to taki typowy średniak. Z plusów to lokalizacja – do plaży Kleopatry jest rzut beretem, więc nie trzeba się tłuc godzinę w upale. Ale nie nastawiajcie się na luksusy. Meble w pokojach pamiętają chyba jeszcze poprzednią dekadę, a kafelki wokół basenu prosiłyby się o porządne szorowanie, bo miejscami jest zwyczajnie ślisko i brudno. Jeśli liczycie na drinki jak z reklamy, to się zdziwicie – lokalny alkohol smakuje jak rozwodniony denaturat, lepiej wyjść na miasto.
Jedzenie w opcji all inclusive to totalna loteria. Niby dużo, ale ciągle to samo – kurczak na dziesięć sposobów i jakieś dziwne sałatki, które wyglądają, jakby leżały od wczoraj. Klimatyzacja w pokoju wyje jak traktor, więc w nocy albo się gotujesz, albo nie śpisz przez hałas. Dla osób, które chcą tylko gdzieś rzucić plecak i korzystać z życia w Alanyi, będzie okej, ale nic poza tym.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




