Blue Sea Olivia

Blue Sea Olivia - Szczerze o hotelu
Słuchajcie, szału nie ma, ale jak ktoś nie jest bananem, to przeżyje. Hotel swoje lata świetności ma już dawno za sobą, meble w pokojach pamiętają chyba jeszcze czasy, jak Rodos stawiało pierwsze kroki w turystyce. Kafelki przy basenie bywają śliskie i nie zawsze doczyszczone, a alkohole w all inclusive to lura, którą pijesz tylko dlatego, że jest w cenie. Jak chcesz coś lepszego, to musisz lecieć do sklepu na mieście.
Z plusów – jest blisko do plaży i to faktycznie ratuje sytuację. Obsługa, mimo że zaharowana, stara się być miła, jak ich dobrze zagadasz. Jedzenie jest średnie, wiecznie ten sam kurczak, ale głodny chodzić nie będziesz, o ile nie masz jakiś wygórowanych wymagań. Ogólnie – zwykły budżetowy hotel, żeby rzucić gdzieś torbę i mieć bazę wypadową na zwiedzanie wyspy.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




