Baia Lara

Baia Lara - Szczerze o hotelu
Hotel Baia Lara to taki typowy turecki moloch, gdzie niby jest wszystko, ale jak się przyjrzysz, to widać, że lata świetności ma już za sobą. Meble w pokojach trącą myszką, a sprzątanie ogranicza się do przetarcia podłogi mopem, który dawno powinien trafić do kosza. Kafelki przy basenie też widziały lepsze dni – miejscami jest zwyczajnie brudno, a jak człowiek nie wstanie o 7 rano, żeby zająć leżak, to może zapomnieć o opalaniu.
Żeby nie było, że tylko narzekam – jedzenie da się zjeść, choć po paru dniach wszystko smakuje tak samo. Drinki w barze to dramat, najtańsza lokalna lura, po której głowa pęka następnego dnia. Lokalizacja jest za to całkiem niezła, blisko na plażę i w miarę szybko dojeżdża się do Antalyi, więc jak ktoś nie planuje spędzać całych wakacji w lobby, to przeżyje.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




