Arabia Azur

Arabia Azur - Szczerze o hotelu
Jak ktoś szuka luksusu rodem z Dubaju, to nie tutaj. Arabia Azur to hotel z historią, co widać po meblach – szafy trzeszczą, a kafelki w łazience pamiętają jeszcze czasy otwarcia. W pokojach szału nie ma, ściany trochę obdrapane, a klima hałasuje jak traktor, ale przynajmniej chłodzi. Jedzenie to taki klasyk egipski: kurczak, ryż i w kółko to samo, przez co po tygodniu człowiek ma dość. Drinki na barze smakują jak rozwodniony spirytus z nalewką, więc lepiej zainwestować w coś własnego z wolnocłówki.
Z drugiej strony, jest ogromny plus: dostęp do morza jest tu kozacki. Rafa przy plaży całkiem żywa, można sobie popływać z rurką i coś zobaczyć bez wycieczek za miliony monet. Basen jest spory, choć kafelki wokół niego przydałoby się porządnie wyszorować, bo czasem ślisko i widać nalot. Jak nie jesteś marudą, która szuka kurzu pod łóżkiem, to da się tu przeżyć fajny urlop, o ile lubisz dużo pływać i nie przeszkadza ci hałas z lobby.
Polecane i podobne hotele
Gwarancja Obiektywności
Nasze opisy oparte są o obiektywną wiedzę, a komentarze nie podlegają kasowaniu przez PR-owców tych resortów. Wiemy, gdzie podają cienkie drinki.




