W Alba Royal byłem w drugiej połowie października i muszę przyznać, że to był strzał w dziesiątkę, zwłaszcza jak na cenę, którą zapłaciłem. Jestem typem, który w hotelu tylko śpi i je, bo większość dnia spędzam na łażeniu po okolicy i sprawdzaniu bocznych uliczek w Side, więc ten obiekt sprawdził się idealnie. Plaża jest dosłownie pod nosem, piasek miękki, a pod koniec sezonu było już spokojnie, bez walki o leżaki o 6 rano. Jedzenie bardzo w porządku, dużo świeżych warzyw i hummusu, co dla mnie jest kluczowe. Pokoje czyste, sprzątane codziennie, wifi łapało całkiem nieźle nawet na balkonie. No i właśnie, teraz minusy, bo wiadomo, że nic nie ma za darmo. Uwaga na drinki – podstawowe alkohole są w cenie, ale jak zamówisz cokolwiek spoza karty „all inclusive”, to kasują jak w warszawskiej knajpie. Raz chciałem lepszego gina i mało nie padłem, jak zobaczyłem cenę w euro. Do tego płatne sejfy w pokoju – szczerze, to już powinno być standardem w tej klasie hotelu, a nie dodatkowym kosztem. Mimo to, 9/10 daję za samą lokalizację i spokój, bo wieczorami w Side jest co robić, a do miasta podjeżdża się dolmuszem za grosze. Jeśli nie szukasz luksusów w stylu złotych klamek, a po prostu chcesz mieć bazę wypadową w fajnym miejscu, to jest opcja warta przemyślenia. Jak ktoś lubi dużo spacerować, tak jak ja, to stąd jest bardzo blisko do antycznych ruin, gdzie można spędzić pół dnia za friko, zamiast siedzieć tylko w hotelowym basenie.
Wyżywienie i Rest.: 8/10
Plaża i Baseny: 7/10
Pokoje i Obsługa: 8/10
Jakość / Cena: 10/10
Atrakcje i Animacje: 6/10
- Świetna lokalizacja przy samej plaży
- Dobre jedzenie i duży wybór warzyw
- Czyste pokoje i sprawne wifi
- Spokojna atmosfera jesienią
- Drogie alkohole spoza podstawowego menu
- Płatny sejf w pokoju
- Doliczanie opłat za nietypowe życzenia w barze